2017/02/03

OOTD: In The Woods Somewhere

Zawsze przeglądając Lookbook najbardziej urzeka mnie styl, w którym czuć chłód. Nie potrafię dokładnie tego określić. Może tak... blada skóra, stroje w stonowanych kolorach, grube swetry, płaszcze i brak słońca nad głową. Surowość. I tajemniczość. O tak! Tu chyba najbardziej o tę tajemniczość chodzi. Nie lubię tego, co oczywiste, pospolite i trendy. Dlatego chciałam dziś zdjęcia w lesie. I dlatego praktycznie się do nich nie przygotowałam. Założyłam to, w czym chodzę cały czas. W tym swetrze czytam książkę w łóżku, w nim wychodzę do sklepu po papierosy i sprzątam. To ostatnie zdarza się rzadko. Spodnie leżą w szafie, bo w sumie żal wyrzucić. Są całe, nie mają plam, więc niech leżą. W dni, w których nie mam ambitnych planów, wyciągam je z szafy. I stwierdzam, że są w sumie ok. Ta "stylizacja" to moja codzienność. Taką znają mnie sąsiedzi. I znajomi, przed którymi nie muszę udawać, że modowe triki mam w małym palcu. Bo nie mam. I pewnie mieć nie będę, bo przede wszystkim moda jest do tego, żeby czuć się sobą.

Sweter FIRST AND I / Spodnie ONLY / Buty SAMMYDRESS














11 komentarzy:

  1. Masz rację, bo najważniejsze by czuć się sobą :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. chyba mamy podobnie, bo mnie też podoba się tego typu jak opisany przez Ciebie styl zdjęć/outfitów ;)

    To chyba kwestia kontrastu ;P
    choć zdjęcia we flarach słońca też lubię ;)

    świetny sweter!

    OdpowiedzUsuń
  3. Love the sweaters!
    The colors are beautiful...
    http://dimplekhadi.blogspot.com/2017/02/no-pain-no-gain.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny look! Taki zadziorny i tajemniczy :) Bardzo mi się podoba! POZDRAWIAM :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super wygladasz, a Twoje włosy sa rewelacyjne. Bardzo mi sie podobają :)

    OdpowiedzUsuń

Witaj na naszym blogu! Jest nam bardzo miło, że możemy Cie tutaj gościć. Jeśli nasz blog Ci się podoba dodaj nas do obserwowanych. Będzie nam bardzo miło jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza! :)